sobota, 7 stycznia 2017

Żegnaj,stary!

Niewiele ponad rok temu wraz z dźwiękiem budzika rozpoczynał się mój codzienny koszmar. Pomiędzy kolejnymi łykami wypijanej w pośpiechu kawy starałam się oszacować możliwość ucieczki z ówcześnie doświadczanej rzeczywistości, z szefem despotą na czele i pracą, której nie wiadomo kiedy stałam się niewolnikiem.