sobota, 4 marca 2017

Za krótki luty ( + darmowy wykrój na bluzę)

W luty wchodziliśmy z pewnym zaciekawieniem i ekscytacją, bo miesiąc ten choć krótki, zapowiadał się jako obfitujący w nowe wyzwania i doświadczenia. I choć rozpoczynaliśmy go - dosłownie i w przenośni - z głową w chmurach, to lądowanie mimo że miękkie, bo prosto do łóżka, okazało się bardzo bolesne.

czwartek, 16 lutego 2017

DE side of life #1 - Poród w Niemczech


O tym, jak wiadomość że zostanę mamą wpłynęła na podjęcie decyzji o emigracji pisałam już wcześniej w tym poście. Dzisiaj natomiast chciałabym Wam opowiedzieć o samym porodzie. Tych wrażliwszych uspokajam - nie będę wdawała się w szczegóły mojego własnego porodu, bo ani nie chcę, ani tych emocji zwyczajnie nie da się opisać. Nie będę też pisała jak wygląda poród od strony biologicznej, bo żadna ze mnie w tym zakresie specjalistka a internet wręcz kipi od informacji na ten temat. Jednak gdy sama całkiem niedawno przygotowywałam się do wydania na świat mojego syna i przeczesywałam sieć w poszukiwaniu przydatnych informacji moją uwagę przykuły dwie rzeczy: jak wiele kobiet znalazło się w takim samym położeniu jak ja, oraz jak mało jest konkretnych informacji w języku polskim na temat porodów w Niemczech. Dzisiaj więc opowiem Wam jak wyglądają przygotowania do porodu i sam poród w Niemczech od strony formalnej, a postem tym chcę zainaugurować nowy cykl na blogu - DE side of life, w którym będę opowiadała o moich zmaganiach z niemiecką rzeczywistością ( i biurokracją...). Zapraszam Was na pierwszą część cyklu:

sobota, 7 stycznia 2017

Żegnaj,stary!

Niewiele ponad rok temu wraz z dźwiękiem budzika rozpoczynał się mój codzienny koszmar. Pomiędzy kolejnymi łykami wypijanej w pośpiechu kawy starałam się oszacować możliwość ucieczki z ówcześnie doświadczanej rzeczywistości, z szefem despotą na czele i pracą, której nie wiadomo kiedy stałam się niewolnikiem.