środa, 19 października 2016

Spadające gwiazdy, czyli "Po co to kupiłam" #2

Dzisiejszy post miał trafić na bloga dwa miesiące temu, ale zamiast tego ja trafiłam ze skurczami do szpitala, a później się zaczęło: przewijanie, karmienie, przewijanie, tulenie, karmienie, przewijanie, ... . Nie żebym narzekała, tak tylko chciałam wytłumaczyć tę długą ciszę panującą na blogu. Ale już, już się prawie ogarnęłam, więc jest szansa, że będzie mnie tu trochę więcej i częściej :)